Renault Scenic Vision – widzieliśmy auto niedalekiej przyszłości

Renault Scenic Vision to koncepcja samochodu, który na rynek trafi już w 2024 roku. Kilka dni przed jego oficjalną premierą mieliśmy okazję zobaczyć, jakie rozwiązania zaoferuje i zastanowić się, które z nich pojawią się w seryjnej produkcji.

Zacznijmy od roku 1991 i Renault Scenic Concept Car

W 1991 roku marka Renault zaprezentowała koncepcyjny model Scenica, oznaczony symbolem Z-01. Auto przyszłości zdecydowanie wyprzedzało swoje czasy użytymi pomysłami. Bynajmniej mowa o dywanie na podłodze. Swoją drogą robi… ciekawe wrażenie.

Już 31 lat temu Renault chciał zastąpić lusterka kamerami. W środku mieliśmy obracane fotele, w końcu to auto rodzinne. Dzięki temu rodzic mógł w trakcie jazdy obrócić się w kierunku dziecka. W podłodze, pomiędzy siedzeniami, była możliwość zamontowania przesuwanego stolika. Ogółem wnętrze było bardzo przestronne i mocno przypominające niektóre z dzisiejszych aut elektrycznych. Dosyć puste w środku, bez zbędnych elementów, za to z ekranami. Na nich miały być wyświetlane filmy oraz nawigacja (w 1991 roku!).

Z zewnątrz auto wygląda bardzo futurystycznie. W czasach, kiedy dominowały raczej kanciaste konstrukcje, koncepcja Scenica przypominała okrągłą mydelniczkę. Wrażenie robiły też drzwi. Przesuwane w obu kierunkach – przednie do przodu, tylne do tyłu.

A co z elementami, których nie widać? Napęd na cztery koła, 2-litrowy i 4 cylindrowy, 150-konny silnik, automatyczna, sterowana elektronicznie skrzynia biegów, klimatyzacja umieszczona w podwójnej podłodze. Wyglądało to bardzo obiecująco.

Renault Scenic Vision – ekologiczna wizja auta na rok 2024

Dlaczego zaczęliśmy od Scenica z 1991 roku? Dlatego, że tworząc Renault Scenic Vision projektanci bardzo się na nim wzorowali. Widać to bardzo dobrze w przypadku niektórych elementów wyglądu i wyposażenia. Ale po kolei.

Renault Scenic Vision jest autem wykonanym w 70% z materiałów pochodzących z recyklingu, z kolei 95% elementów jego konstrukcji nadaje się do ponownego odzysku. Choć zdanie, z premiery, że w razie potrzeby zrywamy tapicerkę i ją przetwarzamy zabrzmiało trochę tak, jakby auto miało wytrzymać nie więcej niż pięć lat. Mam nadzieję, że zwyczajnie źle je odebrałem. Wnętrze nowego Scenica jest w 100% wykonane z materiałów pochodzących z recyklingu. Wszystkie miękkie elementy wykonano z tego samego materiału, właśnie w celu ułatwienia ponownego ich przetworzenia. Materiał użyty do zrobienia podłogi to przetworzone butelki po mleku oraz plastikowych rur. Z kolei farba na dachu powstała z pigmentu z oparów węgla.

Ekologiczny jest też napęd, o którym niestety dowiedzieliśmy się niewiele. Wiemy jedynie, że to jednostka hybrydowa, ale jest to hybryda bardzo nietypowa, bo elektryczno-wodorowa. Jednak głównym motorem jest napęd elektryczny, a wodór służy do powiększenia zasięgu. Tu też nie zabrakło rozwiązań przyjaznych środowisku. Wodór jest przechowywany w komórkach w 100% wykonanych z platyny pochodzącej z recyklingu. Z kolei akumulatory elektryczne są gotowe do ponownego przetworzenia.

Ogółem, Renault Scenic Vision ma emitować okrągłe zero dwutlenku węgla podczas jazdy, jak również sama produkcja auta ma być zeroemisyjna.

Komfort i bezpieczeństwo priorytetem

To właśnie na ten element, obok ogólnej ekologii, postawiono największy nacisk w Renault Scenic Vision. Kiedy kierowca się do niego zbliży, system rozpoznawania twarzy automatycznie go rozpozna, odblokuje drzwi i dopasuje wszystkie elementy wnętrza. Drzwi otwierają się w obie strony, co ukazuje brak środkowego słupka. Co ułatwia wsiadanie wszystkim podróżującym. Auto nie ma klamek z zewnątrz, otwarcie drzwi odbywa się też po przyciśnięciu logo Renault. Oczywiście mamy tu ukryte mechanizmy mechanicznego otwierania drzwi w razie nagłego wypadku.

Fotel kierowcy oraz ekrany też są automatycznie dopasowywane. Ich kąt nachylenia jest zależny od wzrostu osoby kierującej. Małe ekrany to ekrany widżetów. To za ich pomocą odbywa się sterowanie wszystkimi funkcjami auta. Wynika to z tego, że ekran główny jest umieszczony na szybie i zwyczajnie nie da się go łatwo do sięgnąć. Na małych wyświetlaczach można uruchomić dowolne funkcje i skróty. W sumie jest ich dziesięć. Cztery na desce rozdzielczej, po jednym w każdych drzwiach i dwa pomiędzy środkowymi siedzeniami.

Oprócz ekranów każdy pasażer ma też dedykowane głośniki, umieszczone w zagłówkach.

Wyświetlacz główny też pełni funkcję bezpieczeństwa. Może stać się przezroczysty, dzięki temu powiększa się pole widzenia kierowcy. Ma to ułatwić dostrzeżenie pieszych. Lepszą widoczność mają też zapewniać kamery w miejscu lusterek, które oferują znacznie większe pole widzenia i mają eliminować martwe pole.

W kwestii bezpieczeństwa warto też wspomnieć o podniesionym boku, który chroni pasażerów w przypadku uderzenia. Nie bez znaczenia jest też ogromny, szklany dach wpuszczający do wnętrza duże ilości światła.

Na tym nie koniec udogodnień. W trakcie jazdy stale monitorowana jest kondycja kierowcy. Zarówno poziom zmęczenia, koncentracji, jak i rytm pracy serca. W kierownicy umieszczone zostały pulsometry. Oby tylko ostrzeżenia nie były zbyt agresywne, bo na polskich drogach bardzo łatwo o przyśpieszone bicie serca, nawet podczas spokojnej jazdy. Stale monitorowane jest też powietrze wewnątrz auta, a cały Scenic Vision jest też jednym wielkim oczyszczaczem powietrza, filtrując je wewnątrz auta.

Renault Sceninc Vision to bardzo ciekawa koncepcja. Ile z niej może trafić do produkcji?

Koncepcje aut mają to do siebie, że lubią się zmieniać. Wystarczy spojrzeć na projekt Scenica z 1991 roku. Model Vision ma trafić do sprzedaży w 2024 roku, a rozwiązania, które zobaczyliśmy w koncepcie mają pojawić się też w innych modelach producenta. Tylko czy wszystkie rozwiązania?

Na pewno wizualnie Scenic Vision nie powinien się mocno zmienić. Podobne, nieco kanciaste i agresywne kształt widzieliśmy już w innych nowych autach Renault, więc to powinno zostać bez zmian. Na czym, nie oszukujmy się, Scenic mocno zyska. Może poza felgami i tutaj raczej możemy być pewni, że ich wygląd ulegnie zmianie. Niekoniecznie rozmiar. 21-calowe felgi będą tu ładnie wyglądać.

Nie do końca jestem przekonany do systemu otwierania drzwi. Jak wygodne by to nie było, w coraz bardziej zatłoczonych miastach może brakować miejsca na tak szerokie otwarcie. W dodatku w pełni zautomatyzowane. Tutaj niezbędna będzie jakaś modyfikacja.

Jeśli chodzi o wnętrze, na pewno przydadzą się bardziej stonowane warianty kolorystyczne. Materiał użyte do produkcji, choć pochodzące z recyklingu, robią dobre wrażenie i nie wyglądają jakby miały nie wytrzymać próby czasu. Ba, w końcu nawet wnętrze BMW iX jest zrobione z materiałów z recyklingu, a jest z lekka luksusowe. Ogółem, taka stylistyka wnętrza, tylko nieco bardziej monotonna kolorystycznie mogłaby być zachowana. Choć podczas oficjalnej premiery mogliśmy usłyszeć, że dokładnie tak wyglądające wnętrza mogą pojawić się w produkcji dopiero w 2028 roku.

Bardzo spodobał mi się pomysł małych ekranów, ale co do nich zdania były podzielone. Braki na rynku półprzewodników mogą spowodować, że Renault będzie musiało z nich zrezygnować. A szkoda, bo jest to bardzo ciekawe rozwiązanie i ten element bardzo chętnie zobaczyłbym w seryjnym aucie. Kamery i ekran główny zmieniający poziom przezroczystości zdecydowanie powinny zostać na swoim miejscu i to też raczej ma duże szanse na seryjną produkcję.

Nie miałem okazji sprawdzić jakości głośników, ale pomysł umieszczenia ich w zagłówkach zależeć będzie od ich jakości. Podobne rozwiązanie mogliśmy (za dopłatą) znaleźć w ostatniej generacji Nissana Juke i wypadało ono bardzo przeciętnie, żeby nie powiedzieć słabo. To zdecydowanie zbędny bajer.

Największą niewiadomą pozostaje napęd Renault Scenic Vision. Wodór to zdecydowanie przyszłość motoryzacji, która niestety na dzień dzisiejszy przegrywa z ograniczeniami technologicznymi. Konieczność użycia platyny powoduje, że to bardzo drogie rozwiązanie, ale trzymam kciuki za to, aby udało się dokonać jakiegoś przełomu technologicznego w tej dziedzinie. Niewykluczone, że jeśli nic się w tej materii nie zmieni, Scenic Vision trafi na rynek jako auto w pełni elektryczne.

Koniec końców, Renault Scenic Vision zrobił na mnie bardzo pozytywne wrażenie. Kierunek, w którym marka chce rozwijać swoje auta jest ciekawy i ma duże szanse, aby przekonać tym do siebie wielu odbiorców. Mam nadzieję, że zdecydowana większość rozwiązań pokazanych w modeli Scenic Vision znajdziemy w finalnym modelu, który faktycznie trafi na rynek za dwa lata.

Na koniec nie mogę pominąć jednej kwestii. Warunki do zdjęć, jakie firma Renault zorganizowała podczas pokazu przedpremierowego były genialne! Naprawdę czapki z głów. Dlatego też nie pozostaje mi nic innego jak zaprosić Was do obejrzenia zdjęć z pokazu, które znajdziecie w Galerii na początku materiału.

Aktualizacja – specyfikacja techniczna

Po oficjalnej premierze auta dostaliśmy kilka informacji na temat szczegółów technicznych. Renault Scenic Vision ma 4 490mm długości, 1 900mm szerokości i 1 590mm wysokości, przy rozstawie osi 2 835mm. Jego masa to 1 700kg. Moc jednostki napędowej to 160 kW, w tym za 16 kW odpowiada ogniwo paliwowe. Akumulator ma skromną pojemność, bo 40 kWh.

Więcej:undefined